Łuski gryki

Historia materaców i poduszek z łuską gryki jest bardzo stara – ma ponad dwa tysiące lat. Wszystko zaczęło się od uprawy gryki w górskich rejonach Azji, na terenie dzisiejszych Indii i Pakistanu, u podnóża Himalajów.

Stamtąd gryka przywędrowała do Chin, Japonii, Korei i do Azji Środkowej. Jednak na terenach Europy Środkowej i Wschodniej gryka jako roślina jadalna była znana już w czasach neolitu.

Niemal od razu łuskami gryczanymi zaczęto wypełniać jutowe worki, na których było wygodnie siedzieć i spać. Materiał do ich wypełniania był łatwo dostępny. Z czasem zaczęto szyć worki o specjalnych kształtach i określonej wielkości. W ten sposób narodziły się pierwotne poduszki i materace. To, do czego mamy dostęp dzisiaj jest rozwinięciem tego pomysłu.

W uprawie stosuje się dwa gatunki gryki:

gryka zwyczajna (Fagopyrum sagittatum) i jej japońska odmiana (var. Emarginatum)

oraz gryka tatarka (Fagopyrum tataricum).

W dzisiejszych czasach grykę uprawia się niemal na całej północnej półkuli, szczególnie w Azji i Ameryce Północnej.

Ziele gryki (a więc także łuska) zawiera bardzo duże ilości witaminy P (rutyna). Jeszcze niedawno to właśnie gryka była głównym surowcem do pozyskiwania tego związku, używanego w medycynie konwencjonalnej.
Możesz dokupić łuski do swojej poduszki >>>

To o samej gryce i o łuskach gryki.
Teraz o materacach i poduszkach wypełnionych łuskami. Dlaczego mielibyśmy używać materace i poduszki z łuskami gryki w środku? Co jest w nich tak wyjątkowego? Możemy popatrzeć na to z kilku różnych stron. Najprostsza prawda jest taka: chcemy dobrze i zdrowo wyspać. Do tego właśnie służą materace i poduszki. Te wypełnione łuską gryczaną nie są za miękkie, nie są też zbyt twarde.
Najważniejszą ich cechą jest to, że nie zapadają się pod ciężarem naszego ciała, nie sprężynują. Są bardzo solidnym podparciem dla nas. Niemal wszystkie materace jakie możemy kupić w sklepie mają tą cechę, że wraz z każdym przemieszczeniem się naszego ciała wracają do swojej poprzedniej pozycji. Czyli odkształcenie materaca pod nami wymaga energii, która jest zawarta potencjalnie w naszym ciele. Natomiast łuska gryki zawarta w materacu bądź poduszce nie wraca do poprzedniej pozycji automatycznie, gdy zwolnimy nacisk. To mniej więcej tak, jakbyśmy leżeli na piasku – piasek odkształci się pod nami i nie wróci do poprzedniej pozycji. Taka jest właśnie zasada, którą się wykorzystuje w tego typu materacach i poduszkach. Łuska gryki zawarta w materacu przemieszcza się w nim, poddając się naszemu ciału – dzięki temu dopasuje się do niego. Materac inaczej będzie ukształtowany pod kimś, kto śpi na boku a inaczej pod kimś śpiącym na plecach czy na brzuchu.
Charakterystyczną cechą tego typu materaców i poduszek jest cichy szelest, do którego niektórzy potrzebują się przyzwyczaić. Niektórym osobom nie przeszkadza on w ogóle, niektórzy potrzebują jednak kilku dni na przyzwyczajenie się do niego. Potem jednak już praktycznie tego nie słychać. To jeden z naturalnych odgłosów, tak jak szum wiatru czy odgłos kropel deszczu. Ten szelest jest potwierdzeniem przemieszczania się wobec siebie setek tysięcy pojedynczych łusek.
Materace gryczane są dosyć ciężkie. Standardowy materac, taki o wymiarach 200 cm x 90 cm i grubości ok. 7 cm waży ok. 20 kg. Raczej więc nie zabierzemy go ze sobą w podróż. Natomiast można ten materac zrolować. W ten sposób będzie zajmował mniej miejsca i będziemy mogli usiąść na takim materacu.
Poduszki i materace zawierające łuskę gryki są dobre dla alergików. Nie powinny uczulać. Nie są mi do tej pory znane przypadki uczuleń na łuskę gryki. Tak więc należy przyjąć, że łuska gryki, a zatem materace i poduszki nią wypełnione nie uczulają. Produkuje się nawet materacyki dla niemowląt z łuską gryczaną. Ma też tą przewagę nad sztucznymi wyrobami antyalergicznymi, że nie jest pozbawiony naturalnych składników. Łuska gryki pochodzi prosto z natury i jest dla naszego organizmu łatwo akceptowalna.
Wszystkie poduszki i materace, w których znajduje się łuska gryki powinny być zapinane. Tak, aby można było dosypać lub odsypać z nich łuskę. Po dłuższym czasie używania łuska gryki może się trochę ubić. Aby mogły powrócić do swojej poprzedniej formy – dosypiemy bez większego problemu trochę łuski do środka. Starej łuski nie musimy się pozbywać. Łuska gryki, gdy jest sucha, nie pleśnieje, nie atakują jej pasożyty, nie nasiąka wodą. Nie trzeba jej czyścić. Można jedyne od czasu do czasu przewietrzyć taki materac lub poduszkę.