Niszczyciele bunkrów

7 votes

Od czasu powstania pierwszego okopu pojawił się podstawowy problem w specyficznym wyścigu zbrojeń: jak zniszczyć schron i ludzi się w nim znajdujących? Jakiej broni użyć, która będzie mogła pokonać coraz grubsze ściany z coraz odporniejszych materiałów?

Współczesną drogą do tego celu są coraz bardziej wymyślne i coraz bardziej zaawansowane bomby, tak zwane niszczyciele bunkrów (bunker buster). Ich zadaniem jest przebić jak najgrubsze osłony i spowodować zniszczenie bunkra. I tutaj mogę wszystkich trochę uspokoić, i tak nie uda wam się zbudować schronu, który wytrzyma taki ostrzał. Największe bomby mogą pokonać do 60 m wzmocnionego betonu.

GBU-28

GBU-28

Bomba GBU-28 to bomba będąca w użytku od 1991 roku. Waży 2,5 tony. Zrzucona z samolotu z dużej wysokości nad celem nabiera prędkości. Siła z jaką uderza w cel jest ogromna. Wzmocniona konstrukcja pozwala jej przebić do 7 metrów najtwardszego betonu. Dopiero na takiej głębokości następuje wybuch 280 kg ładunku wybuchowego.

Niektóre z penetrujących bomb mogą przenosić małe, 5 kT ładunki jądrowe. Moc uderzenia bomby ze specjalnie wzmocnionym nosem może spenetrować do 7 metrów betonu. Dopiero na takiej głębokości wybuchnie ładunek jądrowy równoważny 5 tysiącom ton trotylu. Fala uderzeniowa wywołana wybuchem skutecznie zniszczy schron i zabije ludzi się w nim znajdujących. Podziemny wybuch na takiej głębokości wywoła też określone skutki na powierzchni ziemi. Siła wybuchu wyrzuci do atmosfery pył, kurz i gruz ze schronu. Wszystko to będzie silnie radioaktywne i spowoduje skażenie bliskiego otoczenia rejonu wybuchu. Tak zwane skutki fallout są silniejsze w wypadku wybuchu naziemnego niż mającego miejsce na większej wysokości. Natomiast głębokość kilku metrów jest za mała, tak aby warstwa ziemi ochroniła przed wydostaniem się na zewnątrz radioaktywnych cząstek.

W taki właśnie sposób działały budowane do tej poty bomby penetrujące bunkry. Siłą rozpędu bomba o bardzo wytrzymałej konstrukcji nosa wbijała się w warstwy betonu lub innego twardego materiału. Wydarzało się to tak szybko i gwałtownie. Dopiero wtedy następował wybuch.  Ale tutaj kończą się możliwości tej technologii. Nadanie bombie większej szybkości lub budowa nosa z bardziej wytrzymałych materiałów nie przynosi wystarczająco lepszych osiągów.

Powyżej testy GBU-28 niszczyciela bunkrów.

Na świecie jest wiele chronionych obiektów, znajdujących się głębiej. Aby uniknąć skutecznego ataku z zaskoczenia i ochronić instalacje lub stanowiska dowodzenia, buduje się specjalne bunkry na dużych głębokościach lub w zboczach gór. Naturalna osłona z grubej warstwy skał do tej pory była poza zasięgiem obcych środków rażenia. Specjaliści wojskowi pracują jednak nad rozwiązaniem tych problemów. Skutkiem ich wysiłków powstała kolejna super bomba, czyli GBU-57 o masie ponad 13 ton i długości 6 metrów. Jest jeszcze większa od swojej poprzedniczki a według oficjalnych danych może przebić 60 metrową warstwę betonu. Jest jedną z największych bomb konwencjonalnych jakie widziała ludzkość. Z powodu swoich rozmiarów może być przenoszona tylko przy użyciu największych bombowców, takich jak B-52 czy B-2. Wielkość produkcji także nie jest duża, ponieważ potencjalnych celów do zniszczenia nie jest wiele.

GBU-57

GBU-57

Nie znalazłem jednak nigdzie wiarygodnych, niezależnych informacji potwierdzających możliwości tej bomby. Te, które są dostępne, to informacje przekazywane przez oficjalne źródła. I są one powielane przez różnego rodzaju media i blogi tematyczne. Trudno więc potwierdzić osiągi, o których napisałem powyżej.

Czy mamy się bać tych bomb? Dobrze jest mieć świadomość różnych rzeczy z tym związanych. Tego typu bomby produkowane są w bardzo konkretnym celu, do niszczenia wyjątkowo mocnych bunkrów a zarazem ważnych ze strategicznego punktu widzenia. Czy nasz schron znajduje się w tej kategorii? Jeżeli to nasz osobisty schron to na pewno nie. Nikt nie podejmie zrzucenia na nas bomby kosztującej być może milion $$ plus koszt zrzucenia czyli pewnie kolejne kilkaset tysięcy. Ekonomia rządzi też wojną. Obawiać się mogą wojskowi i naukowcy prowadzący tajne badania. Dla zwykłego człowieka przeznaczone są zwykłe bomby. Mogą być jednak równie skuteczne. Nasza piwnica albo metr ziemi nad głową mogą nas nie ocalić w wypadku konwencjonalnego bombardowania. Zadbajmy więc o to, aby konstrukcja schronu, którą budujemy była właściwa. Wtedy nasze szanse przeżycia wzrosną.

2 komentarze

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *